Prezydencja i co z tego?

Jest chwila po północy i zaczęła się słynna „prezydencja”. Przez ostatnie miesiące jak w transie przygotowywaliśmy się do jej rozpoczęcia jak mrówki, przynajmniej każdy udawał ze jest tym przejęty. Sam z tego powodu mało się tu udzielałem. Okazała się kolejną wydmuszką. Dziesiątki stron opracowań i instrukcji, planowanie urzędniczych zjazdów, a nawet cofnięcie urlopów z drugiej połowy roku. Zawierzył swoim współpracownikom, głównie ministrowi Dowgielewiczowi, bo sam był przecież zajęty układaniem programu swojej aktualnej partii na najbliższe wybory. Tymczasem koledzy ze specjalnie utworzonego Departamentu Koordynacji Przewodnictwa w Radzie UE mimo autentycznej, ciężkiej pracy nie zdążyli z większością materiałów promocyjnych, nie mówiąc o rozesłaniu ich na placówki. Nawet słynne bączki wypuszczone przez pana ministra S. nie są gotowe na czas. W tym tygodniu polecą głowy za opóźnienia w uruchomieniu nowej strony internetowej MSZ i placówek, które miały być gotowe 1 lipca. Za to wszystko słono zapłacimy – szacuje się, że zabawa ta będzie kosztować polskiego podatnika 430 mln zł, które zostaną wydane m.in. na organizację ponad 150 spotkań, konferencji i innych imprez dla unijnych polityków i urzędników. I znów minister S odtrąbi sukces…

Reklamy

Informacje o Radca Minister

Ot, szary pracownik MSZ
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s