Językowe rewolucje

Radca Minister trochę nieobecny bo przymuszony do nauki języków obcych! Nawet takie wygi jak Radca Minister od tego nie uciekną, choć akurat w moim przypadku uczę się trzeciego – na wszelki wypadek. Niby to dobrze, bo dyplomata języki musi znać, ale akurat tu dobrze wiemy że to tylko wymówka do pozbycia się się paru kolegów. Bo nie towarzyszy!
Jeżeli nie spełniasz wymogu drugiego języka, można cię legalnie ze służby wyrzucić – i chodzi tu o znane nazwiska!
Zasady są proste – kto ma zdać egzamin – zdaje, a kto ma oblać – nie zna pytań testu które są trudne. Szkoda, bo jeszcze kilka lat temu zdanie egzaminu językowego MSZ było obiektywną gwarancją że język znamy. Dotychczas nas straszyli, ale od poniedziałku ruszyła lawina, na początek kamyczki w departamencie konsularnym. Bojaźliwy, ale poczciwy weteran WK w Waszyngtonie, doświadczony konsularnik poszedł na pierwszy ogień, a w kolejce jest kolejnych 70 osób. W mniejszym stopniu boją się absolwenci MGIMO, którym w tajemniczy sposób warunkowo zezwolono na pozostanie w służbie mimo braku drugiego języka w gębie. Taki dajmy na to Piotr Erenfeicht – człowiek lubiany, choć złośliwy i bez pojęcia o konsularce zamiast wypowiedzenia dostaje propozycję wyjazdu na generalnego do Edmonton, konsulatu przenoszonego z Vancouver ze względu na znajomości Radka w KGHM (będą tam kopać miedź). Tak przy azji Kanady – Boguś Winid szykuje się tam na ambasadora i szuka sobie zaufanych konsulów do tego kraju.
Wracając jeszcze do Edmonton – zapeziałej dziury w kanadyjskiej zimnicy, gdzie klimat gorszy chyba tylko w Rejkjaviku, skąd z problemem alkoholowym wróciła na emeryturę konsul Danuta Szostak, znana głównie ze swojej małostkowej złośliwości i donoszenia na polonię w Oslo. Zresztą placówka na Islandii to kolejna porzucona kochanka Radka, na rzecz wspomnianego Edmonton właśnie i Doniecka, gdzie mamy już znaleziony lokal na konsulat.
Przegiął tylko Ryszard Ostaś, który przykładnie wyleci choć z innego powodu – skłamał w oświadczeniu że nie był kapusiem, choć był. Zresztą menda to wyjątkowa, i choć jako dyplomata ludzi po wyglądzie nie oceniam – wystarczy
spojrzeć na nieszczery wzrok tego małego człowieczka i wszystko jasne.
Skoro jesteśmy już przy departamencie konsularnym skąd zaczęła się Rewolucja Styczniowa. Szefowie zmieniają się jak rękawiczki, chwilowo Marek Ciesielczuk, też po MGIMO. Jego zastępca Jarosław Łasiński dalej w obłokach, myli stolice, języki itp. Złośliwi mówią że się zakochał, jeszcze bardziej złośliwi dodają, że to niemożliwe. Ci jeszcze bardziej złośliwi to głównie czekający na placówkę jak na zbawienie, którzy nie mają na Szucha za dużo do roboty. Według moich kolegów jest po prostu złym człowiekiem, karierowiczem bez wdzięku, który pod koniec komuny zapisał się do PZPR tylko po to by mieć pracę w resorcie – może to błąd młodości ale warto o nim przypomnieć.
Poza tym w skrócie z odcinku konsularno/polonijnego: „konkurs” na konsula generalnego w Sydney ustawiony dla energicznej skądinąd naszej koleżanki w średnim wieku, obecnie vicedyrektorki Depratmentu Polonii (Regina Jurkowska rozłożyła na razie Biuletyn Polonijny który przestał się ukazywać). Szukamy generalnego do San Francisco… albo jednak do Los Angeles, bo zakręcona Joasia Frybes sama odkręca pomysł przeprowadzki. Mąż Pauliny Kapuścińskiej z Chicago okazał się być TW, który w głębokim PRLu był… konsulem w NRF.
Towarzyszu Radosławie – dlaczego promujesz takie osoby? Skoro nie masz jaj żeby zwolnić tych z nas którzy byli agentami, czemu nie przesuniesz ich na mniej eksponowane stanowiska, albo przynajmniej nie na te związane z Polonią? A jeśli to za wiele, to chociaż szanuj ludzi…

Reklamy

Informacje o Radca Minister

Ot, szary pracownik MSZ
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

117 odpowiedzi na „Językowe rewolucje

  1. wyborca-emigrant pisze:

    …a propos spraw konsularnych, to nasz narodowy „erudyta” i „pracuś” – Konsul Wojtczak, po bardzo „wyczerpującej” służbie konsularnej powróci w tym roku do Ojczyzny. Belgijska polonia z „ubolewaniem” konstatuje ten fakt, ale na wszelki wypadek wciąż zaleca wszystkim interesantom ostrożność w kontatktach, gdyż jest to osoba mściwa z olbrzymim EGO

    • wyborca-emigrant pisze:

      …tym razem cd spraw związanych z pracą Konsula Wojtczaka, który wydaje się otrzymuje tak małe uposażenie, że do pracy ubiera się, jakby to była jego farma, a nie urząd konsularny – wytarta koszula z plamami, znoszona kurtka i czapka sportowa stanowią jego znak rozpoznawczy.

      • Anonim pisze:

        do pracy – drogi kolego – możesz założyć to lub tamto. W okresie Świąt można natomiast ubrać choinkę..

  2. dorota pisze:

    Szanowny Radco

  3. POLAK pisze:

    CHCIAŁBYM, ŻEBY PAN TUSK i pan Sikorski publicznie odpowiedzieli Polakom na pytanie – jakiego pochodzenia etnicznego oni sami są oraz następujący ambasadorzy RP: w Niemczech – Marek Prawda, Jan Tombiński ambasador RP przy UE, Ryszard Sznepf – ambasador RP w USA, Andrzej Jaroszyński – Australia, Jerzy Margański – Austria, Emanuela Suprowicz – Bośnia i Hercegowina, Jacek Junosza – Kisielewski – Brazylia, Leszek Hensel – Bułgaria, Aleksandra Piątkowska – Chile, Tadeusz Chomicki w Chinach, Marek Minarczuk – Czechy, Grzegorz Poznański – Estonia, Tomasz Orłowski – Francja, Jacek Chodorowicz – Israel, Cyryl Kozaczewski – Japonia, Zenon Kosiniak-Kamysz – Kanada, Bartosz Jałowiecki – Luksemburg, Cezary Król – Słowenia, Jarosław Starzyk – Szwajcaria, Iwo Byczewski – Tunezja, Hanna Suchocka – Watykan, Witold Sobków – Wielka Brytania, Witold Ponikowski – Włochy… Bo mi czosnkiem zalatuje z monitora, jak patrzę na wasze fotografie!!!

    • Mateusz pisze:

      A pan, panie (tzw.) Polak, jakiego pochodzenia etnicznego pan jestes? Mi generalnie wali beltem z monitora jak czytam takie posty jak panski!

  4. grymas pisze:

    Ale co nie tak jest z tymi wszystkimi Ambasadorami, którzy zostali wymienieni powyżej?

  5. Kasia pisze:

    Bardzo interesujący blog… Zwłaszcza,ze czytam o ludziach, których znam i widzę co sie wyprawia w Ambasadzie w Waszyngtonie…. Pozdrawiam

  6. Foggy Bottom pisze:

    Prosze zatem napisac co sie wyprawia…Pracownicy w MSZ czesto nie wiedza jak sprawy wygladaja na placowkach. Pryzmat ludzi z zewnatrz jest zawsze interesujacy i swiezy.

  7. Pan Plan pisze:

    Pan Radek mi podpadł tym Arabskim. Żeby tak ostentacyjnie się nadstawiać.

  8. Boggy Fottom pisze:

    Podobno BW ma problem z przenosinami do Ottawy, urzędujący tam ZKK niekoniecznie chce już zjeżdżać.

    • IV Attache pisze:

      …ja również usłyszałem tą plotkę. No cóż wiadomo, że ZKK jest dobrą osobą, więc pewnie byłaby to korzyść dla pracowników ambasady.

      • Dyplomat-K pisze:

        Panie IV Attache, skąd Pan tą opinię wytrzasnął? Czyżby miał Pan przyjemność współpracować z ZKK? Z pierwszej ręki wiem, że jest wprost przeciwnie..

  9. IV Attache pisze:

    …wobec tego, to tylko korytarzowa plotka 🙂

  10. konsul pisze:

    W Belgii miał miejsce wypadek polskiego autokaru, a wiadomościach pojawia się następująca infromacja – „Polski konsul w Brukseli Jan Cibulla jest na miejscu wypadku” (a propos-static.presspublica.pl/red/rp/pdf/kraj/MSZ.pdf), a co w tym czasie robił nasz NadKonsul Wojtczak???

  11. Polske zrozumiec-swiat zwiedzic pisze:

    Zna moze ktos sytuacje w naszej placowce w ZEA?

    • pracownik MSZ pisze:

      …nie znam, ale spodziewam się, że tam rownież patologii nie brakuje…

      • Polske zrozumiec-swiat zwiedzic pisze:

        Coz , z pewnoscia tak jest. Jesli sie jest protegowanym rzekomego profesora z drugiej strony szucha to mozna sobie z msz biuro turystyczne zrobic. Jakis czas temu msz zakazal uzywania w korespondencji sluzbowej tytulow naukowych. Nasz ekscelencja nic z tego sobie nie robi. Chyba dlatego, ze podobnie jak jego mentor tego tytulu sie nie dorobil. Podobno nie lepiej dziala w zakresie gospodarki finansowej …

      • Mateusz pisze:

        Amba w ZEA to wyjątkowy przypadek. Nawet angielskiego na poziomie średnim nie zna. Podobno dostał tę fuchę przez jakieś kościelne koneksje. Ale to i tak tajemnica poliszynela :).
        „Polske zrozumiec-swiat zwiedzic” jeśli zamierzasz pracować pod tym Panem to naprawdę odradzam (!!!).

    • Polske zrozumiec-swiat zwiedzic pisze:

      Mateusz, bardzo dziekuje za potwierdzenie. Takie (i nie tylko) sluchy mnie dochodzily i bynajmniej nie z powodu „wielkiej konkurencji” do wyjazdu do ZEA. Podobno za czasow obecnej ekscelencji 100% skladu pracownikow sie zmienilo, wiecie cos na ten temat?

  12. hiena pisze:

    Na placówkach dzieją się takie rzeczy, że w centrali im się o tym nawet nie śniło…

    • I attache pisze:

      To chyba niemożliwe. Przecież większość z nich też wcześniej była na placówkach…

    • pracownik MSZ pisze:

      …bo w kraju znaczą niewiele lub nic, a na placówce dają upust swoim prowincjonalnym kompleksom…

      • widziałem to pisze:

        Jest to bardzo przykre…spora część „duplomatów” panoszy się na placówkach, obrasta w piórka, gwiazdorzy, a tak naprawdę w centrali są zwykłymi pionkami…
        Czasami odnosi się wrażenie, że niektórzy na siłę są wypychani z centrali na placówkę.

  13. hiena pisze:

    A mnie się wydaję, że duże „gro” ludzi nie było nigdy za granicą już i tym samym na placówce i nie mają pojęcia, jak wygląda życie, praca i funkcjonowanie…
    Bardzo często ma to przełożenie na różnego rodzaju decyzje (kategoryzacja placówek, „twarde” mnożniki itp).

  14. Polske zrozumiec-swiat zwiedzic pisze:

    Wydaje mi sie jednak, ze to tylko i wylacznie czynnik ludzki sprawia, ze o niektorych placowkach mowi sie dobrze albo zle. W zwiazku z moim osobistym zainteresowaniem probowalem sie dowiedziec cos wiecej na temat abu zabi i musze stwierdzic, ze to co uslyszalem bylo conajmniej szokujace. Jak sie okazuje, wiele osob u nas w centrali o tym wie ale nikt nic z tym nie robi. Trudno o normalnisc…

  15. Mateusz pisze:

    Polske zrozumiec-swiat zwiedzic możesz proszę dać jakiś przykład co tam się dzieje (tzn. w ZEA)? Znam Ambe i wiem do czego jest zdolny … ale uważam że tutaj na tym forum powinniśmy o tym mówić, może w końcu ktoś coś z tym zrobi.

  16. Polske zrozumiec-swiat zwiedzic pisze:

    Niestety, sa to jedynie informacje zaslyszane „na korytarzach”. W finansach np mowiono o wygorowanych oczekiwaniach szefa (willa z fontannami, porsche jako reprezentacyjny). Prawde mowiac to przestalam sie interesowac po sporej rotacji w ostatnim czasie. Bylam tam jakis czas temu w delegacji i nic na taka sytuacje nie wskazywalo. Coz, moze to zmiana szefa…

    • Józek pisze:

      Kochani MSZtowcy,
      Z zaciekawieniem sledze dyskusje Wasza dyskusje nt ZEA. Wszyscy wszystko wiedzą tylko nikt nic konkretnego napisze.. Czyżby strach paralizujacy Wasza kochana instytucje także i Was obezwladnia??? Nawet online..
      Na korytarzu ktoś coś słyszał, byłem w delegacji i nic nie widziałem (haha może Amb się nie odzywal?)
      Fakty są takie, że człowiek niestety nie zna żadnego języka, nie dosyć że nie był na placówce to nie zarządzał nigdy żadnym personelem, o pracy ma zerowe pojęcie, zresztą zachowuje się jak na wakacjach. Nie ma delegacji, która by się o tym nie przekonała.
      Placówkę traktuje jak księstwo udzielne, którym niestety nie potrafi rządzić.
      Finanse traktuje jak własne. Nie to że chciał willi z fontanna i Porsche, (chciał Jaguara i wille z basenem). Niestety dostał tylko Mercedesa i …wille z basenem ..kwoty czynszu nie wymienię bo byście krzeseł po spadali…

      I dodatkowo z czysto ludzkiego punktu widzenia jest człowiekiem którego nie da się lubić..
      A najgorsze jest to że wszyscy w Centrali o tym wiedzą… Także gratuluje:)

      Najweselsze jest to kto stworzył tego „dyplomatolka”. Ironia losu….

      • Mateuszxxx pisze:

        @Józek: Masz racje. Ale zrozum ludzi bo się boja mówić i to jest zrozumiałe. Przykre jest to ze w końcu dostał to co chciał i to jest przykre bo za nasze podatki.
        Piszesz ze: „Najweselsze jest to kto stworzył tego “dyplomatolka”. Ironia losu….”. Stworzył go nikt inny jak Bartoszewski wraz ze swoim „pomocnikiem” K. Miszczakiem. No i dostał jeszcze wsparcie od kościoła. Mnie zastanawia jeszcze inny fakt: jak jego kandydatura (bez znajomości języków) mogła przejść przez komisje Sejmu? Jak na to mógł się zgodzić Prezydent mianując tego Pana? To jest po prostu żałosne.

      • Polske zrozumiec-swiat zwiedzic pisze:

        Byc moze sie boja. Osobiscie staram sie o wyjazd i nie chcialabym sobie zaszkodzic. Doczytujac informacje w internecie nt szefa placowki w abu zabi mozna doczytac (np w serwisie pap), ze posiada znajomosc czterech jezykow obcych!!!

    • Mateuszxxx pisze:

      Ja padam: http://tvp.info/informacje/polska/prezydent-mianowal-nowych-ambasadorow/3933205
      „…Zna angielski i niemiecki oraz w stopniu komunikatywnym również arabski, francuski, włoski i rosyjski.”
      Co za bzdury! :-))))) Po prostu wymiękam!
      No chyba ze on jest na niejawnym etacie AW i tworzy mu się tzw. legendę – ale nie sądzę bo do AW trafiają ludzie inteligentni. Adaś nawet po inglisz nie duka. 🙂 Amerykańskiego pornola może zrozumie … ale tez nie jestem do końca przekonany:-)

      • Polske zrozumiec-swiat zwiedzic pisze:

        A czy ktos wie jak sie jego uklada jego wspolpraca z pracownikami?

  17. Anonim pisze:

    A ja slyszalam, ze ten ambasadorek nie zna jezykow obcych I jest ciekawie

  18. Ocean View pisze:

    A czy szanowny Radca-Minister lub ktos z tego forum wie cos na temat likwidacji konsulatu w Los Angeles? Raz juz to oglosili i cisza. W konsulacie nic nie wiedza.

  19. pracownik MSZ pisze:

    …z informacji, które posiadam wynika, że pomysł nie będzie realizowany. Warto przy tym odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób w ogóle zrodziła się ta idea…

  20. Takie rzeczy tylko tutaj pisze:

    Zwykłych pracowników na etaty recepcjonistek, kucharzy, kierowców…etaty od czarnej roboty, bez których w sumie żadna placówka by nie funkcjonowała, przepuszcza się przez szereg szkoleń, w tym również językowych, magluje się ludzi itd, a tu mamy przykłady Ambasadora, który zna języki tylko na papierze!!!!
    Dodam, że papier wszystko przyjmie!
    Jak to się ma, do tych wszystkich wytycznych znajomości językowych: B2, C1 itd ? Nijak…

  21. Polske zrozumiec-swiat zwiedzic pisze:

    Slyszalam, ze rok twmu byla kontrola w ZEA i co?

    • Anonim pisze:

      I nic.. Wszyscy wszystko wiedza i Pan Ambasador nadal szasta kasa podatników..
      Zadanie dla Orlow z Biura Finansów:) czy szkole letnia dla dzieci powinien opłacać MSZ?

      Otóż w ZEA.. Sie da. Długo chodził Pan Ambasador by zorganizować „odpowiednie” faktury.
      No i artymetyka.. 4 x 15 tys. To? Kto dostaje bonus w takiej kwocie?
      No ale moze dzieci bedą mądrzejsze od rodziców.

      • Anonim pisze:

        Tu by sie przydal prokurator, ubranie dla dzieci amba, obiadki i oczywiscie ksiazki i zezyty, to wzystko my placimy, mimo, ze przepisy mowia inaczej. Alkohol sluzbowy, woda pitna, mala recepcja, to wszystko dla …. Nie, nie,… Na pewno nie dla gosci. Amba ma liczna rodzine, ktora trzeba dozywic. Szkoda, ze amba oszczedza na pralni i dezodorancie, tego MSZ nie przwidzialw w budzecie, dluuuuugo by pisac o tym przypadku,tylko po co? To jest niereformowalne, plecy, plecy. Jak by nie bylo zona wiadomo kogo jest dobra ciocia pana ak, i tego nikt nie zmieni

  22. Takie rzeczy tylko tutaj pisze:

    Gdzie obecnie są jeszcze takie przypadki? Gdzie tak „pięknie” reprezentowana jest RP ?
    Kontrola, kontrolą… życie – życiem.

  23. XK-27 pisze:

    W Malezji.

  24. Polske zrozumiec-swiat zwiedzic pisze:

    Podobno bylo tam ( w zea) dwoch mlodych dyplomatow ale jak sie zorientowali co sie dzieje to sie szybko wylogowali….

    • Anonim pisze:

      Hahaha… Ludzie jakie Wy bzdury powtarzacie.. Jednego z „dwóch młodych dyplomatów” odwołali i teraz rozmawia z nim prokuratura… W ocenie wielu zasadnie..Drugi „mlody” owszem sam sie odwołał..

      • Anonim pisze:

        Tak? A w jakiej sprawie, obrabowal konsulat I zwial?

      • Polske zrozumiec-swiat zwiedzic pisze:

        Rzeczywiscie bzdury lub -byc moze – „chodzi” po korytarzach kilka wersji. Ja slyszalam natomiast, ze jeden sie szefowi postawil i go amb. zterminowal a drugi podobno stchorzyl albo przewidzial co go niebawm od superszefa czeka i sie odwolal… W kazdym badz razie szef jest nietykalny! Przynajmniej dopoki stac nasza RP.

    • Jack Strong pisze:

      Amb. w ZEA jest protegowany przez kościół, a konkretniej przez Opus Dei !!! Dlatego jest nietykalny. Jeśli jeszcze nie daj Boże PiS powróci do władzy to macie jak w banku ze zostanie co najmniej Podsekretarzem stanu. Generalnie współczuje kolegom w ZEA.

      • Beam me up scotty pisze:

        jaki kosciol, jaki opus dei? To tylko stary dziadek, ktory sam ukul okreslenie w sam raz pasujace do przyoadku w ZEA! Sek w tym, ze wiele osob ma sporo „za uszami” i nie chce sie takiemu dziadkowi narazac.

      • Jack Strong pisze:

        @ Scotty: Jedno i drugie, uwierz mi. To są kościelne koneksje oraz sprawa Dziadziusia Bartoszewskiego! Nie wykluczam że Dyrektor Miszczak (ten schizofrenik od Biura Bartoszewskiego) omamił swojego szefa czyli Bartoszewskiego – a ten pewnie jeszcze wyprosił na Prezydencie żeby podpisał nominacje. Jak znam życie to pewnie sam Prezydent z kolei wymusił na Sikorskim tą nieszczęsną nominacje. Być może ZEA jest w gestii Prezydenta a nie MSZ.

      • Beam me up scotty pisze:

        Byc moze, ale on (amb) jest poprostu za glupi by sie za nim wszyscy swieci wstawiali 🙂 Wiem, ze kazda, powiedzmy „kontrowersyjna” decyzje w msz wymuszal, powolujac sie na dziadka i poki co dziala. Tak bylo z willa, podobnie bylo z tym mlodym co odstrzelil. Tam nie bylo zadnej prokuratury. To zwykla aberracja! To tylko zasluga wyjatkowego poligloty. Watek na zupelnie oddzielny wpis to jego popisy na HOMs podczas naszej Prezydencji…

  25. Takie rzeczy tylko tutaj pisze:

    Ale wy tu podajecie przykłady w sumie mało znaczących placówek, na końcu świata!
    Placówki typowo wakacyjne 😉

  26. Polske zrozumiec-swiat zwiedzic pisze:

    Widocznie tam latwiej takich zainstalowac 🙂

  27. Nieszczęścia cnoty pisze:

    No właśnie, lepiej napiszcie o Sztokholmie.

  28. Prywatę wdrażać - podatnika doić pisze:

    Ciekawi maluczcy jak potoczą się plany likwidacji placówek nie spełniających kryterium 1 % eksportu (vide lista z TV Polonia). Komu uda się ochronić folwarki droższe niż osławiony parytet procentowy a kto ścięty zostanie. Jaskółki ćwierkają, że walka rozpoczęta i bój idzie srogi bo co po niektórzy chlebem i solą w Centrali witani nie będą. Nad kim ulituje się MRS gdy kasy w skarbcu brakuje? Czy poświęci oddanych? Ot dylemat i dla proroków pytanie.

    • Anonim pisze:

      Jak maja byc witani skoro to w wielu przypadkach ludzie z „ulicy”? Spokojnie kumplom Radek zginąć nie da… A reszta.. „Paszli na…”

  29. Takie rzeczy tylko tutaj pisze:

    Może jakieś konkrety?
    Kto, gdzie jest wskazany na straty?

  30. Konstanty Willeman pisze:

    Filozof prawa z przedstawicielstwa przy Organizacji Niewiele Znaczącej jest już na przegranej pozycji.

  31. Za mało wiemy pisze:

    Konstanty, mówisz o Genewie, czy też Nowym Jorku?
    Dlaczego na przegranej pozycji? Też nie zna języków, też coś „przeskrobał”?
    Przecież to Europa, a nie kraje 3- świata, jak wymieniana Malezja, Angola itp.

  32. U*S*A pisze:

    Jakby ktoś się mógł z państwa wypowiedzieć ogólnie „jak jest na placówkach za wielką wodą” ?
    Interesuje mnie życie, warunki mieszkalne będąc na placówce, ludzie (pracownicy), wszystko co związane z placówką? Nie tylko wyżej wspomniany NY, ale Waszyngton, Chicago, może Kanada?
    Wrażenia itp.

  33. Pracownik MSZ pisze:

    W centralii mówi się o Ottawie, gdzie atmosfera jest nie najlepsza i sprawdza się w tym przypadku powiedzenie, że im mniejsza i bardziej oddalona placówka, tym więcej patologii 😦

    • Polske zrozumiec-swiat zwiedzic pisze:

      A co jest powodem tej patologii w Ottawie?

      • Zawistny_dyplomata pisze:

        Atmosfera w Ottawie nie najlepsza?
        Tak, tak dużo dociera z tej placówki do centrali. Tam jest totalna patologia!
        Najpierw złapało się za bary dwóch urzędujących tam radców ministrów, a właściwie to tylko młodszy narcyz złapał starszego niewinnego, ale potem młodszy wpadł na pomysł, żeby znaleźć świadków, ( miejscową sprzątaczkę i sekretarkę, co to wszystko potwierdzą bo wyobraźnia działa) że było odwrotnie.
        ZKK wyciszył sprawę ale centrala i tak wie jak było.
        Patologia sięga zenitu bo lada chwila zmieni się ambasador, jak zwykle uciekający przed podjęciem decyzji, a na topie jest teraz nowy kierownik administracyjno-finansowy zwany „Trójkropek”. To pospolity MOBBER, daje się ludziom we znaki, może nie wszystkim, ale ma upatrzoną kolejną ofiarę.
        Ignorancja pełna gębą, maila rozpoczyna … trzema kropkami dla podkreślenia ignorancji do odbiorcy i koniecznie chce wsadzić swoja wredną niepracującą żonkę na miejsce swojej ofiary.
        Trójkropek to typowy tuman, który dostał się na to stanowisko ślizgając się na mocniejszych plecach. Podobno Ottawa (ZKK) czekała na niego dwa lata bo tak długo zdawał egzaminy administracyjno-finansowe.
        Nie jest pracownikiem MSZ a objął stanowisko, które nie było zgłaszane jako wakat.
        A to ciekawe jak to wszystko w centrali załatwić można.
        Wisi całe dnie w pracy na telefonie, bo żona z domu dyktuje mu maile, daje dyspozycje jak i co ma robić.
        Bez żony ani rusz, ani be ani me, więc żona zaczęła pracować w ambasadzie razem z mężem mimo, że nie miała pracy. Ale jak to żona zaczęła pierwsza przed mężem ludziom dawać dyspozycje i to się przestało podobać. ISZ wywalił na zbity pysk i niestety teraz pilnie trzeba wygryźć ofiarę, żeby przyjąć żonkę.
        Ten dyplomata to ciekawy nabytek dla Ottawy bo podobno jako b.oszczędny nie marnuje kasy ani państwowej ani prywatnej, wieczorem grzebie w śmietniku i wyciąga butelki po piwie, żeby potem zanieść je do sklepu po całe 5 centów! W pokojach gościnnych gości też nie naraża na stres i każe sobie płacić za pokój, żeby nie musieli trudzić się i nosić pieniędzy do kasy.
        A centrala jak to centrala wszystko jej jedno, liczą na nowego ambasadorka, że zrobi porządek i Trójkropka złapie za grzywę.
        Oj dzieje się, dzieje…patologii zenit.

      • ZAINTERESOWANA pisze:

        Do Zawistny_dyplomata:
        Wpis z 24.06 przynosi mi więcej szkody niż pożytku.
        Bardzo proszę o jego skasowanie.

      • Bez komentarza pisze:

        Pomówienie w Internecie

        Kodeks karny wskazuje, iż osoba pomawiająca inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

        Jest to przestępstwo pomówienia w typie podstawowym. Jeżeli dopuszczamy się takiego czynu za pomocą środków masowego przekazu (do których należy Internet), narażamy się na surowszą odpowiedzialność. Kodeks karny przewiduje w tej sytuacji obok kary grzywny czy ograniczenia wolności, także karę pozbawienia wolności do 1 roku.

      • GSG pisze:

        A propos Ottawy, to słyszałam że jest tam „wyjątkowa” kontystka, która specjalizuje się w zbieraniu tzw. „haków” na swoich kolegów/koleżanki. W ubiegłym roku m.in. przyczyniła się do przedwczesnego powrotu ówczesnej Pani kierownik administracyjno-finansowej, która paradoksalnie pomogła jej otrzymać ten etat (sic!).

      • Toja pisze:

        Nie podpisuj się MOBBERZE moimi inicjałami bo nic Ci to nie pomoże i tak odpowiesz za mobbing w Ottawie.
        Kontystka jest ok ale o Mobberze mogę dodać jeszcze wiele ciekawszych rzeczy niż napisał to Zawistny_dyplomata.

      • P.A z UE pisze:

        O.G & K.O znowu zaczynacie w Ottawie?
        Uspokójcie się bo ja się włączę ale wtedy nie będzie Wam tak wesoło.
        Forumowicze powinni wiedzieć z kim mają do czynienia.

      • Obcy pisze:

        P.A z UE może kilka szczegółow.?
        Brałem pod uwagę Ottawę ale jak tam jest taka patologia to chyba sobie odpuszczę

      • ZAINTERESOWANA pisze:

        „P.A z UE pisze:
        Lipiec 2, 2013 o 08:28
        O.G & K.O znowu zaczynacie w Ottawie?
        Uspokójcie się bo ja się włączę ale wtedy nie będzie Wam tak wesoło.
        Forumowicze powinni wiedzieć z kim mają do czynienia.”

        P.A. proszę o kontakt na służbowego maila, potem podam prywatnego.
        Zawistny_dyplomata wymienia mnie jako ofiarę.
        Nietrudno się domyśleć kim jestem.
        Wszystkie dodatkowe informacje byłyby mi bardzo pomocne.

      • Świeżo_po_epizodzie pisze:

        Mobbingowi najczęściej poddawane są osoby wyróżniające się z szarej reszty, zaangażowane w to co robią, które bagatelizują zakładową „politykę”.
        Sprawcami najczęściej są zasiedzone na swych stołkach miernoty, o przeciętnych
        możliwościach intelektualnych, jednak z dość wysoko rozwiniętymi umiejętnościami
        manipulacji i obdarzeni pewną „charyzmą”.
        Mobbują, bo czują się zagrożeni, czy to realną perspektywą utraty pracy i dochodów czy tylko mniej wymierną utratą „prestiżu”. Ich świta zorganizowana jest zazwyczaj w ten sposób, że są jej słoneczkiem, krynicą wiedzy i zajebistości wszelakiej.
        Mobber potrafi w ciągu minuty zmienić swoją wypowiedź- neguje to co przed chwilą
        mówił przy innej osobie. Kłamca, oszust, dotknięty również manią prześladowczą.
        Życie „o.k.” z taką osobą równa się całkowitym, feudalnym poddaństwem.
        Sama doświadczyłam czegoś takiego, często byłam również świadkiem, to jest chyba nasz sport placówkowy.
        Stanowiska pracy obsadzane są często – a wiem to z obserwacji – na zasadzie drzewa genealogicznego a nie na zasadzie zdrowej konkurencji.
        Wszyscy członkowie danej odnogi mają zapewnioną pracę, w każdym razie do tego momentu, do którego ciocia będzie, a będzie, bo potrafi skutecznie obsadzać na
        wolnych wakatach swoich siostrzeńców, kuzynki, ciotki i szwagierki.
        Ale z MOBBINGIEM trzeba walczyć!

      • dyplomatka pisze:

        Trafne scharakteryzowanie problemu mobbingu. Przy czym ci, którzy zgłaszają problem mobbingu, niekiedy sami są jego sprawcami.

      • pracownik_UE pisze:

        Dyplomatka ma ciocię na sto procent, stąd jej spojrzenie na występowanie mobbingu w placówce.
        „Wszyscy członkowie danej odnogi mają zapewnioną pracę, w każdym razie do tego momentu, do którego ciocia będzie, a będzie, bo potrafi skutecznie obsadzać na
        wolnych wakatach swoich siostrzeńców, kuzynki, ciotki i szwagierki.”

      • ANTYMOB pisze:

        Mobbing nie jest nowym zjawiskiem na placówkach. Prawie w każdej placówce można wyłonić mobbera. Mobbowane są raczej osoby na stanowiskach pomocniczych, które muszą siedzieć cicho bo inaczej nastąpi szybka ich wymiana. Mobber jest raczej z tych, którzy są genealogicznie powiązani z ciocią.
        W najbliższym czasie zamieszczę Wam trochę maili jakie kieruje mobber do ofiary. Będzie co poczytać, a przy okazji zobaczyć jego manipulacje, fałsz, kłamstwa, oszczerstwa i jego manię prześladowczą, oraz próbę odwrócenia uwagi i zrobienia z siebie ofiary.
        Mobber zazwyczaj nienawidzi dzieci, zwierząt bo są to słabsze istoty.

        POSTULATY DO CENTRALI:
        -Walczmy z mobbingiem w placówkach!
        -Mobber nie powinien mieć miejsca w społeczeństwie!
        -Ciocia nie może go chronić!
        -Osoby z takimi skłonnościami tak jak każdy chory człowiek powinny poddać się leczeniu.
        -Psycholog i psychiatra obowiązkowy podczas kierowania „swoich siostrzeńców, kuzynki, ciotki i szwagierki.” na stanowiska w placówkach!!!

      • Polske zrozumiec-swiat zwiedzic pisze:

        Czy to nadal wiesci z Ottawy?

      • Radca Minister pisze:

        Prawdopodobnie tak, bo niektórzy z bezczynności prowadzą dialog sami ze soba 🙂

      • Obcy pisze:

        Mobber się tak lansuje?

      • dobry_PR pisze:

        No nie!
        Mobber tutaj tytułuje się „Radca Minister pisze:Lipiec 16, 2013 o 12:31”
        Jeszcze ciocia nie wsadziła cię mobberze na to stanowisko. Na szczęście.
        I tak to, które wyślizgałeś sobie na jej plecach jest dla ciebie dobrane niefortunnie!
        Za wysokie moberze, za wysokie!
        Nadajesz się jedynie na ciecia.

      • Interesujące _wątki_forumowiczów pisze:

        Dzięki lewar121

        Twój rozmówca z forum „jan-w” to login tego z Brukseli, który jest teraz mobberem w Ottawie.
        W ramach klanu, jak widać z wypowiedzi uczestników tej dyskusji, chce obsadzić miejsce pracy pozbywając się ofiary. Znane metody dla wzajemnego wsparcia miernot.
        A gdzie jest jego brat, którego ciocia musiała chwilowo zdjąć z z-cy rzecznika prasowego Urzędu m.st.W-wy?
        http://www.goldenline.pl/marcin-ochmanski/
        Pewnie przygotowała mu ciepłą posadkę w ramach klanu rodzinnego jak temu w Ottawie.

        Na forum jest dużo ciekawych wątków. „Bufetowa” to ciocia?

        „Spytajcie jeszcze o Ochmańskiego…PO=miernoty
        adela_3025.08.08, 23:42Odpowiedz
        Spytajcie jeszcze rzecznika bufetowej niejakiego Ochmańskiego czyim jest synem i
        czyim bratem. Za PO całe rodziny żyją na państwowym garnuszku. Jeden służy
        bufetowej, drugi kosi kasę w Brukseli z poparcia partii. Żenada panowie z PO!
        Żenada! „

  34. U*S*A pisze:

    Które placówki byście polecali na wyjazd? Gdzie się starać?
    Chodzi o normalność na placówce, normalne życie i pracowanie w normalnym towarzystwie.

  35. Darmozjad pisze:

    Ciekawe czy vel Pułkownikowa się utrzyma. Z listy „współczynnikowej” wynika, że jej obecna lokalizacja jest do likwidacji. Czy zasługi wystarczą do utrzymania plażowej placówki czy gdzie indziej Panią GS przeniesie. Oby nie powrót!

  36. Cyrkowiec pisze:

    Mówiąc o językach obcych, to mam pytanko:
    Jakie certyfikaty z jęz. obcych są brane pod uwagę w MSZ? Czy certyfikaty *TELC* są akceptowane? Oczywiście biorąc pod uwagę poziom B2.
    Jak ta kwestia wygląda?

  37. Kurtz pisze:

    A na blogu cisza jak na pełnym morzu. Czyżby zabrakło w służbie zagranicznej interesujących tematów?

    • Pracownik MSZ pisze:

      …wręcz przeciwnie, jest ich tak dużo, że trzeba je pogrupować, posortować i ując w zrozumiałą całość 🙂

  38. Obserwatorzy życia placówkowego pisze:

    Adam Jelonek walczy.

  39. No pisze:

    To wpis o znajomości języków obcych. Jakie zatem języki zna ów jegomość?

  40. Prywatę wdrażać - podatnika doić pisze:

    Wnoszę o założenie mini forum . Wiele ciekawego a opinii nie ma gdzie wymienić… Inaczej pod wątkiem językowym przyjdzie nam po wsze czasy deliberować.

  41. Ktoś pisze:

    Wspomniany Jelonek już dawno powinien zostać zrotowany.

  42. XXX pisze:

    To największa personalna pomyłka w SZ.

  43. RR pisze:

    Dlaczego dziwicie się, to krakowski układ towarzyski.

  44. Gall Anonim pisze:

    Autor bloga do pracusiów nie należy. Ostatni post umieścił 4 marca i od tej pory cisza. Nuda…

  45. jajco pisze:

    podrzucę temat: koncepcja informatyzacji (nie mylić z antykoncepcją)

  46. I attache pisze:

    To naturalne. Spontaniczna wymiana informacji rzadko bywa uprządkowana.

  47. o tak o.... pisze:

    Hm, już połowa lipca, a newsow żadnych nie ma…
    Szkoda, że taka przerwa, bo przecież tematów do omówienia/poruszenia nie brakuje…

  48. Borys Stan Tutaj pisze:

    Dość ciekawy wątek:
    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/przeglad-prasy-msz-kupuje-fotele-nik-zarzuca-niegospodarnosc,348028.html

    Ludzie wyjeżdzają na placówki na chorych mnożnikach, w większości nie ludzkich i skrajnie niskich…
    Na każdym kroku oszczędności, nie ma pieniędzy, bazówki się obniża, nie ma żadnych motywacji do pracy – wszystko idzie ku samo zagładzie (ciekawe jak długo to jeszcze będzie trwało), ale 300 tyś zł, wydać na byle co to można! Skandal, to mało powiedziane!

  49. Anonim pisze:

    Gdzie sie podzial szef tej strony?

  50. Beam me up scotty pisze:

    prezentacja szefa placowki na stronie ambasady w ZEA – bezcenne!

  51. Cleric pisze:

    Czyżby radcaminister został zdekonspirowany? Żadnej aktywności od kilku miesięcy, ba nawet wpisu w komentarzach.

  52. kacap pisze:

    „Coś” jest nie tak? Żadnych nowych info? Żadnych nowinek z firmy…
    A szkoda, bo chyba się dzieje.

  53. halinka pisze:

    Jak to jest z uznawalnością certyfikatów językowych w MSZ ? Czy certyfikaty, np. TELC od poziomu B2, który często jest wymagany (nawet na szeregowe stanowiska), jest uznawany? Posiada ktoś taką wiedzę?

  54. caraquenapl pisze:

    A jak jest z konicznoscia znajomosci jezykow obcych przez ambasadora? Oni sa zwolnieni z obowiazku znania tych jezykow. Bo ten ktorego mamy w Caracas po hiszpansku ani mrumru. Przeciez to nie jest zaden egzotyczny jezyk!

  55. RSS pisze:

    Podobnie jest w Madrycie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s